Zum Inhalt springen

Jak zaplanować udany remont łazienki w bloku z wielkiej płyty

Aus ColdControlRadio

Przychodzi jednak moment, gdy kanapa z funkcja spania przestaje wystarczać. Kiedyś miałam znajomych, którzy spali na dmuchanym materacu, a rano wszyscy byli wściekli. Dlatego w małym mieszkaniu warto mieć wersalkę w drugim pokoju albo w aneksie. Moja wersalka stoi pod ścianą w kącie salonu, obok regału z książkami. Mechanizm rozkładania jest prosty – wystarczy pociągnąć za pasek i siedzisko się składa. Materac to cienka pianka, ale na jedną noc gościowi starcza. Zaletą jest to, że w ciągu dnia pełni funkcję sofy, a pod spodem można trzymać pudła z butami. Niestety, wersalka zajmuje więcej miejsca niż zwykła sofa, więc trzeba to zaplanować przy stawianiu mebli.

Mam za sobą kilka realizacji, gdzie klientki marzyły o prowansalskim salonie, ale stawały przed ścianą w postaci małego metrażu. W pokoju 18 metrów trzeba było zmieścić strefę dzienną, jadalnianą i funkcję spania dla gości. Tu z pomocą przyszła kanapa z funkcją spania w odcieniu écru, która w ciągu dnia służyła jako wygodne siedzisko, a wieczorem zamieniała się w przestronne łóżko. Do tego stelaz listwowy pod materacem zapewniał odpowiednią wentylację, co przy wilgotniejszym klimacie ma znaczenie. Nie oszukujmy się – spanie na nierównej powierzchni to koszmar, dlatego warto zainwestować w materac piankowy o gęstości co najmniej 35 kg/m³. Taka kanapa z funkcją spania to prawdziwy game-changer w mieszkaniach, gdzie każdy centymetr jest na wagę złota.

Zanim w ogóle pomyślicie o wyborze koloru fugi, musicie stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością waszego metrażu. W bloku z wielkiej płyty łazienka to często zaledwie trzy na dwa metry. I tu pojawia się pierwsze wyzwanie - gdzie schować pralkę, boisko dla koszykówki i suszarkę do ubrań, a do tego jeszcze wannę. Ja postawiłam na kabinę prysznicową z odpływem liniowym, która optycznie powiększa przestrzeń. Zamiast klasycznej wanny wybrałam niski brodzik, a nad nim szklane drzwi bezramowe. Efekt? Łazienka wydaje się o połowę większa, a ja nie muszę co rano przeskakiwać przez krawędź wanny.

Kolory w stylu prowansalskim to paleta słońca i ziół. Bielenie, écru, lawendowy, szałwiowy, delikatna żółć i błękit. Unikaj jaskrawych barw – one niszczą spokojny charakter wnętrza. Ściany najlepiej pomalować na biało lub kremowo, a akcenty dodać w tekstyliach. Podłoga – deski lub płytki w kolorze terakoty. W kuchni postaw na kafelki z motywem roślinnym. W łazience – ceramiczne umywalki w kształcie muszli. Pamiętaj, że w małym pomieszczeniu lepiej sprawdzi się jeden duży wzór na podłodze niż wiele małych wzorów na ścianach. W salonie postaw na wersalkę w stonowanym odcieniu i ożyw wnętrze kilkoma poduszkami w prążki.

Oświetlenie w kamienicy to osobna opowieść. Wysokie okna wpuszczają dużo światła, ale wieczorem trzeba umiejętnie rozproszyć cienie. Zrezygnowałam z górnego żyrandola na rzecz kilku lamp stojących i kinkietów. Dzięki temu salon wygląda przytulniej, a przy okazji mogę sterować nastrojem. W sypialni postawiłam na regulowane światło przy łóżku czytanie przed snem to mój rytuał. Pamiętajcie, że w małym metrażu każdy mebel powinien mieć więcej niż jedną funkcję. Nawet zwykły stolik kawowy może skrywać schowek na gazety i piloty.

Kiedy pierwszy raz stanęłam w moim mieszkaniu, miało dokładnie 35 metrów kwadratowych i jeden pokój dzienny z aneksem kuchennym. Bałam się, że skandynawski styl będzie tu wyglądał jak katalog IKEI, a nie przytulne gniazdo. Ale prawda jest taka, że skandynawskie wnętrza biorą się z konieczności. To nie fanaberia, tylko odpowiedź na małe metraże, krótkie dni i potrzebę, żeby każdy przedmiot miał sens. Zaczęłam od podłogi – szerokie deski dębowe w kolorze jasnego miodu. Ściany pomalowałam na biel z odcieniem szarości, bo czysta biel w świetle jarzeniówki z bloku jest zimna jak lód. Na oknach zawisły lniane rolety rzymskie, które wpuszczają światło, ale nie odsłaniają całego bałaganu na parapecie.

Zdarza się, że klienci pytają, czy warto inwestować w nowe meble tylko na czas sprzedaży. Moja odpowiedź brzmi: tak, ale z głową. W jednym z projektów wymieniłam starą wersalkę na nowoczesną kanapę z funkcją spania z mechanizmem DL, która po rozłożeniu dawała wygodne miejsce dla dwojga. Do tego dodałam poduszki dekoracyjne i narzutę w odcieniu écru. Mieszkanie sprzedało się w dwa tygodnie, a nowi właściciele nie musieli nic zmieniać. Home staging to nie tylko sprzątanie, ale strategiczne planowanie każdego elementu.

Gdy już znajdziesz odpowiedni mechanizm, przyjrzyj się wymiarom. Standardowa wersalka po rozłożeniu ma około 140 centymetrów szerokości, co wystarczy dla jednej osoby, ale dla pary lepiej szukać modeli o szerokości 160 lub nawet 180 centymetrów. Pamiętaj, że długość powinna wynosić minimum 190 centymetrów, żeby nikt nie musiał spać z nogami zwisającymi za krawędź. W moim przypadku, gdy goście zostawali na noc, zawsze żałowałam, że nie kupiłam większego mebla, bo spanie na wąskiej kanapie z funkcją spania kończyło się zrzucaniem poduszki na podłogę.